poniedziałek, 20 marca 2017

Zimowe rowerowanie 2

Druga wycieczka śladami Pana Samochodzika odbyła się tym razem na Kujawach. Toruń leży nad Wisłą, która jest granicą Kujaw i Pomorza. Dzięki temu prawobrzeżna część miasta leży na Kujawach, a lewobrzeżna na Pomorzu. Wyruszyłem z Pomorza tuż przed wschodem słońca by zdążyć na Kujawy na Dworzec Główny na pociąg do Aleksandrowa Kujawskiego.

Trasa drugiego dnia wyprawy śladami Wyspy Złoczyńców.

Przejazd przez śpiące miasto obok toruńskiej starówki i przez pięknie oświetlony stary most minął szybko i po chwili znalazłem się na dworcu. Tam rozpocząłem poszukiwania najpierw drogi do kas, a potem na peron 1. Nie była to tak oczywista i prosta sprawa gdyż poruszałem się z rowerem. Po kilku kursach windami znalazłem się na właściwym peronie i załadowałem do pociągu.

Przejazd z Pomorza na Kujawy (na dworzec).
Kilka minut w pociągu i pora ruszyć w kierunku Ciechocinka. Jechałem najpierw wzdłuż torów, a po ich przekroczeniu ruszam ścieżką w kierunku autostrady. Jedzie się przyjemnie, bo ruch mały i powoli budzi się dzień. Niestety nie zapowiada się tak piękny jak poprzedniego dnia. W Ciechocinku robię rundkę przy tężniach i błądzę w poszukiwaniu otwartego o tej porze sklepu.

Obowiązkowy punkt pobytu w Ciechocinku.
Mam ochotę na jakieś lekkie, szybkie śniadanie i coś ciepłego do picia. Lokale gastronomiczne o tej porze roku i dnia są zamknięte na cztery spusty więc tylko kurtuazyjna wizyta w pobliżu Zdrojowej i ruszam na poszukiwanie stacji benzynowej z ciepłą kawą. Stacja jest prawie na wylocie z miasteczka, ale nie mam wyboru bo jest jedyna.

Za kilka miesięcy będą tu tłumy.
Na stacji zjadam babeczkę popijając gorącą kawą i nabieram siły na trasę. Wracam do centrum i już kierując się znakami czerwonego szlaku ruszam w kierunku Torunia. Tym razem jadę lewą stroną Wisły i widzę tylko z oddali mury komory celnej na drugim brzegu. Nie docieram do zjazdu do Wisły bo drogi, którymi poprowadzony jest szlak nadają się tylko do jazdy konnej. Musiałem więc odbić na południe i pedałować szosą by zdążyć na śniadanie.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz